Aneta Borowiec

Teoria, praktyka, pokora…

Oglądacie programy kulinarne? To pewnie razem z jurorami rzucacie kąśliwe uwagi, gdy komuś opadnie suflet. Każdy też wie, jak zaprojektować ogród, jak wychowywać dzieci, naprawić małżeństwo, zrobić sobie makijaż konturowy, zarządzać projektem, rozpoznać zawał, napisać biznesplan, kłaść płytki, zbudować dom z bali… Na wszystko są poradniki pisane wielką czcionką i wideotutoriale. Dziesięć minut – bo przecież człowiek nie ma czasu i głowy na dłuższe! – i po sprawie.
Nie mam pojęcia, od kiedy wszystko wydaje nam się takie proste. Na samym początku były światło i ciemność, teoria i praktyka, i tak to działało przez wieki – młody rzemieślnik uczył się u swojego mistrza, jak podkuwać konie, naprawiać buty i robić zegarki, nikt mu nie mówił, że jak potrafi na koniu jeździć, to potrafi też go podkuć. Że jak nosi zegarek, to go i naprawi. A potem przyszło wielkie BUUUMMM i wideotutoriale zaczęliśmy nazywać „wiedzą praktyczną”. No i od tego czasu wszyscy „wiemy”, jak luzować kaczkę. Dlatego co wieczór robimy sobie jajecznicę.
Teoria jest trudna – lata studiowałam finanse i wciąż wielu rzeczy nie rozumiem, ale praktyka jest jeszcze trudniejsza. Szybko pokazuje, że niewiele rzeczy jest jak w teorii, no i zupełnie nic jak w wideotutorialach. Znajomy obejrzał kilkadziesiąt i wybudował sobie werandę – jak przychodzą goście, to jego żona zamyka drzwi, by nikt nie widział efektów jego pracy. Tak go kocha.
Malcolm Gladwell śledził losy ludzi, którym się udało, i wyliczył, że potrzeba – bagatela – 10 tys. godzin praktyki, by osiągnąć sukces – ponad trzy lata siedzenia nad czymś po osiem godzin dziennie! Pomyślcie, jak byśmy luzowali kaczki już po tysiącu…

Aneta Borowiec, redaktor naczelna „Wysokich Obcasów Extra”
Joanna Kołaczkowska
Z bliska

Prawdziwe życie jest wtedy, kiedy trzymamy je w garści

- Jak się mam w świecie, w którym coraz więcej znaczy bywanie w dobrym towarzystwie i w mediach? Dobrze się mam. Nie bywam. Proszę zwrócić uwagę na określenie „bywalec”. To brzmi jak nazwa jakiegoś zwierzęcia. A „bywalczyni”? Lepiej nie wnikać. - opowiada Joanna Kołaczkowska

Jak odpoczywać
Dusza i reszta

Jak odpoczywać?

Człowiek nie jest stworzony do tego, żeby leżeć i pachnieć. Mówimy sobie: „Teraz żyję na brudno”, bo mam pracę, nowy projekt, jest bardzo dużo rzeczy do zrobienia. Wyobrażamy sobie, że istnieje jakaś idealna przyszłość i wówczas będziemy się spotykać z przyjaciółmi, spędzać czas z dziećmi… Ale ona nigdy nie nadchodzi

Polak na wakacjach
Z bliska

Hiszpan na wakacjach, Polak na wygnaniu

Wyda człowiek grube pieniądze, a tam wiatry jak w Polsce prawie! Każdego ranka! Ale najwyraźniej taki pechowy hotel trafiliśmy, bo z ludźmi potem na lotnisku rozmawialiśmy i u nich tak nie wiało. - Polak na wakacjach jest wielkim patriotą, nie da się zrobić w balona, lubi all inclusive i dużo fotografuje.

Fotogaleria

Jimmy Nelson: Jak się oduczyłem zazdrości?

Żona postawiła mnie do pionu. Dała mi dwie opcje: albo kończę z fotografią, albo poświęcam się w całości temu, co kocham. I wtedy wszystko się zaczęło

Nowomowa
Jacek Gawłowski
Z bliska

Figurant na esajmencie, czyli nowomowa po polsku

Bo nie mamy nic do powiedzenia. Bo wydaje się nam, że mamy do powiedzenia bardzo wiele. Bo nie umiemy słuchać ani milczeć. Bo udajemy kogoś, kim nie jesteśmy. Dlaczego po 25 latach wolności odrodziła się nowomowa?

Porwane dziecko Lindberga
Lekcja historii

Porwanie dziecka Lindberga

Na okup dla porywaczy nie godziła się policja, ale Lindbergh ani myślał się podporządkować. Miał znajomości wśród polityków i mógł sobie pozwolić na nieposłuszeństwo. Pomoc w odnalezieniu dziecka zaoferował też sam Al Capone, pod warunkiem że zostanie wypuszczony z więzienia.

Cel profilera
Extra

Wczuwa się pan w umysł mordercy?

- Ofiara zawsze zaspokaja jakieś potrzeby napastnika. Z jakichś powodów wybrał właśnie ją. Próbuję odgadnąć z jakich - opowiada profiler Jan Gołębiowski i tłumaczy, dlaczego tylko w filmach z profilu ofiary można wywnioskować wygląd zabójcy.

Nudny mąż
Dusza i reszta

Mąż blisko, ale nie za blisko

Kobiety marzą o mężu-przyjacielu. Można z nim chodzić na zakupy, wymieniać się ploteczkami, czuć się bezpiecznie. Czy naprawdę takiego pożądasz? - o tym, skąd bierze się nuda w związku rozmawiamy z seksuologiem i psychoterapeutą Andrzejem Gryżewskim

Moda

Nasycenie

W słońcu niebo staje się bardziej niebieskie, kwiaty bardziej żółte, usta bardziej czerwone. Uwaga, trawa też gdzie indziej też może wydać się bardziej zielona

Szukaj nas

W kioskach i salonach prasowych

Prenumerata
Okładka numeru Czytaj na tablecie: App Store Amazon Google play i komputerze: Publio.pl