Aneta Borowiec

Wpadłam, teraz pora na Was

Kiedyś to było fajnie, ludzie wpadali do siebie bez zapowiedzi – powiedziała moja przyjaciółka, z którą właśnie ustaliłyśmy, że nie widziałyśmy się od miesiąca.

– Pamiętam, jak w domu moich rodziców zawsze był tłum ludzi. Wpadali na chwilę wieczorem, a potem gadali do ciemnej nocy, usypiałam przy ich śmiechach.
– Chciałam wpaść tydzień temu, ale wyjechałaś – powiedziałam, bo poczułam się winna.
– No, wyjechałam.
– Dwa tygodnie temu też cię nie było.
– Byłam na konferencji z pracy – ciężkie westchnienie w słuchawce.
– W tygodniu nie wpadnę, bo wracasz o 19, a wstajesz o 5 nad ranem, więc masz co robić.
– Tak, tygodnie są ciężkie, ale teraz lepiej, bo wakacje i korki mniejsze, więc śpię o pół godziny dłużej. Ale masz rację, żyję od weekendu do weekendu – jeszcze raz westchnienie.
– To kiedy mam wpadać bez zapowiedzi? – pytam bezradnie.
– To nie o ciebie chodzi, tylko tak ogólnie. Ja zupełnie nie wiem, jak kiedyś ludzie mieli na to czas?!

Też nie wiem. Moja mama miała szafkę, którą zamykała przed nami na klucz. W środku były słodycze – delicje, ciastka deserowe, wafelki w czekoladzie. Różne drobiazgi, które zawsze musiały być na wypadek niespodziewanych gości. Idę o zakład, że wszystkie moje ciotki wciąż mają taki żelazny zapas, ale nikt z moich znajomych. Bo teraz nikt już nie wpada bez zapowiedzi. Odkąd mamy komórki, zaczęliśmy się umawiać – uważamy, że odwiedzanie kogoś bez uprzedzenia to niegrzeczność. No i tego kogoś może nie być, i wtedy stracimy czas. Czas, którego nie mamy.

Nie wiem, jak wy, ale zacznę wpadać do znajomych bez zapowiedzi. Powstrzymam się od wyciągnięcia komórki i uprzedzenia, nie zapytam na Facebooku: „Jesteście w domu?”. Wnajgorszym wypadku zostawię komuś kartkę w skrzynce pocztowej: „Wpadłam, teraz pora na Was!”.

Ludzie mieli więcej czasu? Więcej niż 24 godziny na dobę nigdy nie mieli.

Aneta Borowiec, redaktor naczelna „Wysokich Obcasów Extra”

Zobacz wybrane strony:

Z bliska

Dziewczyny! Zostańmy kobietami!

Dlaczego George Clooney w „Grawitacji” wolał odpłynąć w bezkresny kosmos i zamarznąć, niż spędzić choć minutę dłużej w towarzystwie kobiety w swoim wieku? Czemu „dojrzały mężczyzna” znaczy odpowiedzialny i poważny, a „dojrzała kobieta” to nawiązanie do metryki?

Miasta nieidealne
Z bliska

Na szczęście zawsze się coś zawali

Miasto powinno powstawać długo i być wypadkową demiurgicznego planowania, ciśnienia społecznego i mało racjonalnych działań mieszkańców - rozmowa z krytykiem architektury Jakubem Głazem

Uroczy, smutny pies
Z bliska

Zwierzę to zwierzę, człowiek to człowiek

Jeśli zadeklarują komuś przyjaźń i miłość, to się tego trzymają. Nie ma, że się znudzi. Mają reguły – niewiele, ale nigdy ich nie łamią. My, ludzie, stworzyliśmy za to bardzo wiele reguł i w ogóle się do nich nie stosujemy – mówi lekarz weterynarii i psycholog zwierzęcy Dorota Sumińska

Joanna Olech
Jak mnie wychowano

Harcerka

Zaprosiłam przyjaciół na urodziny, już trochę flirtowałyśmy z kolegami. Chcieliśmy gasić światło i zapalać świece, ale wtedy wkroczyła babcia, klasnęła w ręce i powiedziała: „A teraz pobawimy się w ciepło-zimno!” - Joanna Olech, ilustratorka, autorka książek dla dzieci, opowiada o tym jak ją wychowano

Dziecko
CONSTANCE BANNISTER/ GETTY IMAGES
Z bliska

Jeśli nie mówisz, co myślisz, po co w ogóle myśleć?

– Myślenie typu „pierdolę wszystko” to nie jest żadna ścieżka do niezależnego myślenia i oryginalności. Sprzeciwiam się, bo dostrzegam coś, czego może inni nie dostrzegli – rozmowa z prof. Jerzym Vetulanim

Odlot z marzeniami
Dusza i reszta

Od(lot) z marzeniami

W marzeniach możemy wszystko: zmienić siebie, naprawić świat, mieć idealnego partnera i lojalnych przyjaciół. Niektóre dodają skrzydeł, inne są szkodliwe. Jak odróżnić jedne od drugich?

Cyberzemsta
Dusza i reszta

Polowanie na eksa

Biznesmeni zarządzający dużymi firmami mają doświadczenie w kryzysowych sytuacjach, ale nie takich. To, co ich spotkało ze strony ukochanych kobiet, to najgorsze, co mogło się zdarzyć. I nawet bardziej wstydliwe niż kłopoty z erekcją – rozmowa o skutkach kobiecej cyberzemsty z seksuologiem i psychoterapeutą Andrzejem Gryżewskim

Znajdź kleszcza
Na zdrowie

Kleszcz: wielki imitator

Jak spokojnie jeść śniadania w ogrodzie, łazić po drzewach i krzakach, i nie panikować, gdy wszyscy straszą boreliozą?

Podróże

Jak nie zwariować na plaży

Lubisz wakacje spędzać aktywnie, ale twój ukochany śpi do południa, a potem niespiesznie udaje się nad brzeg morza i tam zalega na piasku na resztę dnia? Chcesz poleniuchować na leżaku z dobrą książką i drinkiem, ale współtowarzysz wakacji marudzi, że gorąco, nudno i w ogóle nic się nie dzieje? Jest na to sposób. Sporty wodne! Także w Polsce robią się coraz popularniejsze. Wiele z nich można uprawiać przy samej plaży, a na opanowanie podstaw niektórych wystarczy kilka godzin. Ciągle też pojawiają się nowe. Co wybrać? Jak i gdzie zacząć?

Wyjaśniamy, na czym polegają i gdzie uprawiać: kitesurfing, windsurfing, wakeboarding, surfing i najnowszy hit — SUP.

Szukaj nas

W kioskach i salonach prasowych

Prenumerata
Okładka numeru Czytaj na tablecie: App Store Amazon Google play i komputerze: Publio.pl